baner
Kontakt         Do Redakcji
 
Imieniny: Cypriana i Marcelego
  

za oknem
Widok za oknem


Horoskop Porady z gwiazd
ZAPOWIEDZI





    
Mało która inwestycja komercyjna była tak wyczekiwana w Szczecinie, jak rozpoczęcie budowy...
Obszar dobroczynności staje się dla wielu ludzi źródłem utrzymania, intratnym zawodem i...
Jest w Szczecinie wiele unikatowych fragmentów miasta, zaprojektowanych kiedyś z...
Dzieci w telewizyjnych reklamach wyrażają swój podziw, zdumienie, zachwyt i radość jednym...
SONDA
Szczecin powinien zarabiać na:
Gospodarce morskiej
Turystyce i wypoczynku
Handlu i usługach
Żeglarstwie
Bliskości Niemiec i Skandynawii
Na czym innym

Mały fiat otworzył świat

 

Dzięki "maluchowi" staliśmy się bardziej mobilni. Przeważnie był naszym pierwszym samochodem. I to w nim zaczęliśmy odkrywać świat - ten wielki, poza granicami Polski, i ten mały, lokalny.

Wszystkie te wyprawy mają swoją historię. Wiążą się z ciekawymi, często śmiesznymi lub niebezpiecznymi sytuacjami, którymi możecie się Państwo z nami podzielić. Ogłaszamy bowiem nowy konkurs! Prosimy, byście sięgnęli do albumów i pokazali światu, dokąd dotarliście swoimi wypakowanymi po brzegi fiacikami. Nie chodzi o to, by podróż była jak najdalsza. Powinna być oryginalna, nietypowa, zaskakująca i (oczywiście) udokumentowana fotograficznie.

Najciekawsze wspomnienia (koniecznie krótkie) udokumentowane fotografiami zostaną nagrodzone. Propozycje prosimy nadsyłać na adres: 24@Kurier.Szczecin.pl, ewentualnie pocztą: „Kurier Szczeciński" 70-550 Szczecin, pl. Hołdu Pruskiego 8 (fotografie oczywiście zostaną zwrócone właścicielom).

Nasza zabawa pod tytułem: „Mały fiat otworzył świat" wiąże się z okrągłą rocznicą. Równo 35 lat temu - 6 czerwca 1973 r. - w zakładach dawnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej zmontowano pierwszy egzemplarz fiata 126p. Nasz „maluch" był wytwarzany w Polsce 27 lat. W zakładach w Bielsku–Białej i Tychach wyprodukowano w sumie 3 318 674 fiatów 126.

Redakcja

 

Fot. Cezary Martyniuk

Wszelkie prawa zastrzeżone ©2008 Kurier Szczeciński