Kontakt         Do Redakcji
 
Imieniny: Jacka i Scholastyki
  

za oknem
Widok za oknem


Horoskop Porady z gwiazd
ZAPOWIEDZI





    
Tworzona w Szczecinie - jak czytam w internecie - w „wielkich bólach" Akademia Sztuki...
Ucieszyłem się, że po półwiecznym oczekiwaniu Szczecin doczeka się własnego muzeum...
Szczecińscy radni martwią się o przyszłość obiektów byłego Szpitala Kolejowego i mówią o...
Sprawa kradzieży napisu nad bramą obozową wciąż (jeszcze?) bulwersuje. Padają pytania, kto...
SONDA
Co Cię najbardziej denerwuje tej zimy?
Nieodśnieżone parkingi
Niewywieziony śnieg
Breja na chodnikach
Niedostępne przystanki
Kałuże na przejściach dla pieszych
Niebezpieczne sople
Nic mi nie przeszkadza

Wydarzenia
2009-11-08 14:34:01
Steinbach za uprawnieniami BdV ws. muzeum wypędzeń

Szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach zapowiedziała, że wcieli w życie decyzję swojej organizacji, jeśli ta ponownie nominuje ją do władz berlińskiego muzeum wypędzeń.

W artykule, opublikowanym w niedzielę w gazecie "Bild am Sonntag", zaapelowała również do ministra spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwellego (FDP), by nie blokował prawa BdV do mianowania swoich przedstawicieli w radzie muzeum.

"Myli się niemiecki polityk odpowiedzialny za sprawy zagraniczne, jeśli wierzy, że dobre współistnienie i zaufanie innych krajów da się kupić kosztem własnych obywateli albo organizacji. W ten sposób nie można zdobyć szacunku. Nowy minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle ma szansę uniknąć błędów swego poprzednika" - napisała Steinbach.

Podkreśliła też, że niemiecka kanclerz Angela Merkel wielokrotnie jasno stawiała sprawę, iż Związek Wypędzonych ma prawo do swobodnego podjęcia decyzji o swej reprezentacji w radzie fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie".
Przypomina, że niebawem prezydium BdV powróci do kwestii nominacji do władz muzeum wypędzeń. "Oczywiście zrealizuję jego postanowienia" - zapowiedziała Steinbach.

Jej zdaniem niektórzy niemieccy politycy pozwalają na to, by w Polsce podsycano obawy odnośnie Niemiec, zamiast te obawy łagodzić.

"Polsko-niemieckie stosunki na płaszczyźnie międzyludzkiej są dużo lepsze niż niektórzy sądzą albo niż chcą przyjąć do wiadomości. W zachodniej Polsce mało kto boi się wypędzonych" - oceniła.

"Jednak stosunki polsko-niemieckie na płaszczyźnie politycznej uważać będę za chwiejne tak długo, dopóki niemiecka strona będzie się obawiać wyjaśniania naszemu sąsiadowi traumy milionów niemieckich ofiar wypędzeń oraz zabiegania o zrozumienie" - dodała szefowa BdV.

"Nie umniejsza to niemieckiej odpowiedzialności za cierpienie wyrządzone milionom Polaków" - podkreśiła.

Zgłoszona na początku roku kandydatura Eriki Steinbach do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" spotkała się z protestami Polski oraz współrządzącej wówczas Niemcami SPD, jak również opozycji. BdV zrezygnował z tej nominacji, ale nie obsadził jednego z trzech przysługujących mu miejsc w 13-osobowym gremium.

Steinbach liczyła na to, że po wyborach i zmianie układu rządzącego będzie mogła zasiąść w radzie fundacji. Ma ona poparcie ze strony bawarskiej chadecji CSU oraz konserwatywnych polityków CDU.

Szef niemieckiej dyplomacji i przewodniczący koalicyjnej FDP Guido Westerwelle zasugerował, że nie poprze starań Steinbach.

Pytany o to na konferencji prasowej w Warszawie oświadczył: "Ta sprawa jest dosyć jasna i prosta do załatwienia. Tutaj musi być decyzja rządu federalnego. My chcemy, żeby to było przedsięwzięcie, które zbliża nasze kraje, żeby to był projekt naszego zrozumienia i pojednania. Robimy wszystko, żeby tego nie zakłócić". (PAP) 

Dodaj komentarz Czytaj wszystkie (1)

nom, 2009-11-09 08:42:25
czemu ta baba czuje się tak pewnie ? nie ma kto jej trochę strachu do d...napędzić ? moim zdaniem ona już za długo kręci się w polityce ? co to ma być ? kolejne wcielenie Hitlera ?różni tacy i podobni coś tam kombinowali ale marnie skończyli .Czekam kiedy na nią będzie zamach
Wszelkie prawa zastrzeżone ©2008 Kurier Szczeciński